Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy…

Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo wiedza jest ograniczona – Albert Einstein.

Wyobraźnia tworzy fantazję,
fantazja przeradza się w teorię,
a teoria przekształca się w czytelny obraz.
Obraz mocno zakotwiczony w umyśle,
posiada zdolność kreacji w świecie fizycznym –
jeżeli towarzyszy mu głęboka wiara w materializację.

To co zostało ukonstytuowane w świecie fizycznym,
stanowi przedmiot wiedzy.
Nauka jest ograniczana wiedzą.
Wiedza jest ograniczona tylko czasem,
który przecież jako taki nie istnieje,
ponieważ jest kwestią umowną.

Jeżeli czas jest więc rzeczą umowną,
to czy nauka powinna być ograniczana przez wiedzę?

Dlaczego wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy?
Ponieważ bez wyobraźni w ogóle nie byłoby wiedzy, a wszelka wiedza bierze swój początek z wyobraźni właśnie. Oczywiście wiedza jest bardzo ważnym elementem życia człowieka i nie o to chodzi, aby jej w tym miejscu umniejszać. Chciałbym bardziej zwrócić Twoją uwagę na to, że wiedza bardzo często potrafi skutecznie „domykać” ludzkie umysły i pozbawia je dalszej wizji. Ponadto zasłaniając się za swoim „autorytetem”, wiedza ma aroganckie skłonności do ograniczania „nieśmiałej” zazwyczaj wyobraźni. Skłonności te wyrażone są koniecznością poruszania się w realnej rzeczywistości.

Zwróć jednak uwagę na to, że tylko otwarty umysł posiada możliwość kreacji.
Wiedzieli o tym: Leonardo da Vinci, Nikola Tesla, czy chociażby Thomas Edison. Ciekawym przykładem umysłu otwartego jest także Elon Musk. Przyznaj, że trudno tych ludzi zaszufladkować, jako twardo stąpających po ziemi realistów…

Twój umysł staje się otwarty i kreatywny wtedy, kiedy zaczynasz być sobą – czyli osobą jaką czujesz wewnętrznie. Aby poczuć się sobą, musisz najpierw zdjąć z siebie wszystkie maski. Odrzucić wszelkie presje i oczekiwania wobec Twojej osoby, jakie nieustannie wywiera na Ciebie otoczenie, w którym funkcjonujesz. Gdy się na ten krok odważysz, w Twoim życiu zaczną dziać się rzeczy wielkie, a Ty przestaniesz być tylko aktorem życia codziennego…

Zapraszam do zapoznania się z krótkim filmem, zamieszczonym powyżej.
Dziękuję za subskrypcje, „łapki w górę” i dzielenie się materiałem w przestrzeni elektronicznej.
Budujemy w ten sposób świadomość zbiorową.

Pozdrawiam serdecznie,
MillionairePL

Czytaj delej

Zobacz także:

Patrząc w przeszłość, tracisz teraźniejszość, psując sobie przyszłość.

Witaj,
chciałbym dzisiaj zwrócić Twoją uwagę na teraźniejszość.
Popraw mnie proszę, jeżeli mylę się w poniższych rozważaniach.
Ilekroć w swoich myślach, cofamy się w przeszłość – to zazwyczaj:

– wspominamy miłe chwile, które już niestety nie wrócą (wywołując u siebie po pewnym czasie: stany tęsknoty/melancholii/przygnębienia),
– żałujemy pewnych zdarzeń/sytuacji/czynów (wprawiając swój umysł w stan poczucia winy, żalu smutku i złości,
– cofamy się do chwil, w których postąpiliśmy właściwie (odczuwając satysfakcję, ulgę, radość, błogość).

O ile nie widzę nic złego w odczuwaniu radości i błogości, o tyle długotrwałe przebywanie w stanach melancholii i przygnębienia – z upływem czasu doprowadzi nas do depresji.
Najistotniejsze jednak jest to, że zawsze w takich momentach bezpowrotnie tracimy ułamek swojej teraźniejszości, jedynie w której posiadamy możliwość kreowania swojej przyszłości.

Pozdrawiam serdecznie.

Czytaj delej

Zobacz także: